Pchli-cyrk

Dziś kilka słów o grze karcianej Reinera Knizi. Gdy widzę nazwisko tego autora na pudełku to zawsze spodziewam się dobrej gry.  Liczba jego gier i książek, które zostały wydane na całym świecie robią wrażenie. Jak podaje serwis BGG jest ich razem ponad 600, i sprzedały się w ponad 13 milionach egzemplarzy. Ale czy ilość przechodzi w jakość? Gry Reinera Knizi to z reguły tytuły z łatwym progiem wejścia, niezbyt skomplikowane, choć nie banalne.       

Jaki jest Pchli Cyrk?
Co oferuje ta gra?
Czym zaskakuje?
Czy warto w nią zagrać?

Pchli-cyrk

Zawartość

W małym pudełku otrzymujemy 80 kart pcheł, po 8 kart w 10 kolorach. Wartości na kartach są od 0 do 7. Oprócz tego jest 9 kart akcji, po 3 sztuki każdej z trzech akcji.

Zasady

W grze rywalizujemy o to kto zdobędzie najwięcej punktów, więc dosyć szybko zapomina się, że na naszych kartach mamy pchełki z pchlego cyrku. Gracze podczas gry posługują się nazwami kolorów. Jest ich aż 10, więc warto pamiętać żeby nie grać przy słabym świetle.. choć ma to także swoją zaletę, bo wtedy trzeba skupić się na ilustracjach i można docenić akrobatyczne popisy pcheł 😉

Pchli-cyrk

Gra nie wymaga dużej ilości miejsca, a przygotowania do gry praktycznie nie ma – całą talię po prostu kładziemy na środku. Gracz rozpoczynający odkrywa po kolei karty. I robi to do momentu aż uzna, że chce dobrać jedną wybraną kartę do ręki lub odkryje drugą kartę w takim samym kolorze. 

Ta druga opcja niestety kończy turę gracza i nie dobiera on żadnej karty, a ostatnią odkrytą kartę odrzuca na stos kart odrzuconych. Jeśli natomiast po dobraniu okaże się, że gracz ma na ręku trzy karty o takiej samej wartości to może je wyłożyć (odkryte) przed sobą. Takie Trio  jest warte na koniec gry 10 punktów bez względu na wartość na kartach.

Dlaczego zatem po prostu nie zbierać kart do ręki i nie wyłożyć wszystkich swoich Triów na koniec gry?
Otóż oprócz 80 kart pcheł w talii znajdują się również 3 rodzaje kart specjalnych, które wprowadzają małą negatywną interakcję:

  • Nowa atrakcja – gracz może kontynuować odkrywanie kart z talii do momentu aż odkryje drugi taki sam kolor (wtedy odrzuca ostatnią odkrytą kartę na stos kart odrzuconych i dalej gra już zgodnie z normalnymi zasadami) albo gdy uzna, że chce dobrać konkretną kartę do ręki.  
  • Przejęcie atrakcji – gracz losuje od wybranego gracza jedną kartę, pokazuje wszystkim i dokłada ją do własnej ręki.
  • Żądanie atrakcji – gracz ogłasza jakiego koloru żąda. Jeśli osoba siedząca po lewej lub prawej (zależy w którą stronę zostanie wystosowane żądanie) posiada dany kolor, musi go oddać pytającemu. W przeciwnym wypadku pytanie przechodzi na kolejnego gracza.

Koniec gry następuje gdy skończy się talia kart, albo gdy któryś z graczy ogłosi że ma na ręku przynajmniej jedną kartę z każdego koloru.

Naturalnie wygrywa gracz, który zgromadził najwięcej punktów. Te przyznawane są nie tylko za odłożone Tria. Gracze doliczają także najwyższą wartość z każdego koloru jakie mają na ręku.

Pchli-cyrk

Zwycięska strategia?

Czy w tego rodzaju grach jest możliwych kilka dróg do zwycięstwa? W Pchli Cyrk zagraliśmy kilka rozgrywek, w różnych składach. Wznowiliśmy otwarte spotkania po okresie pandemii, więc okazja do przetestowania gry była także na nowych graczach. Matematycznie opłaca się zbierać do ręki siódemki, szóstki a nawet piątki zamiast budować z nich Tria. Na koniec gry może okazać się, że bardziej zapunktujemy poprzez nie budowanie Triów, nawet jeśli mieliśmy ku temu okazję. Z kolei trzymanie wysokich kart na ręku może być ryzykowne, ponieważ inni gracze mogą nas ich pozbawić dzięki dwóm rodzajom kart akcji (przejęcie atrakcji i żądanie atrakcji). Aby się przed tym uchronić sugeruję pozostawianie w ręku jak największej liczby kart. Tria zdążymy zbudować tuż przed finiszem rozgrywki. Nie ma bowiem limitu na ich wyłożenie (może warto wypróbować taki wariant gry?).

Pchli Cyrk jest bardzo szybką i łatwą grą karcianą. Sprawdzi się przy okazji wakacyjnych podróży czy gry na rozgrzewkę przed innym tytułem. Ta niepozorna gra powinna spodobać się także młodszym graczom:  nie ma dużo zasad, zmusza do liczenia, szacowania, zapamiętywania kolorów czy podejmowania decyzji. Jeśli chcecie spróbować swoich sił w Pchli Cyrk to serdecznie zapraszamy na nasze spotkania.

Pchli-cyrk
Pchli-cyrk
Pchli-cyrk
Pchli-cyrk

Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu Muduko

wydawnictwo muduko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.