Rzut Okiem #21 – Santorini

Autor: Dr. Gordon Hamilton

Wydawnictwo: Spin Master Ltd.

Ilustracje: Lina Cossette, David Forest

Liczba graczy: 2-4

 

Santoryn – wulkaniczna wyspa wchodząca w skład archipelagu Cyklad. Ta grecka wyspa słynie przede wszystkim z charakterystycznej infrastruktury. Białe domy, uwieńczone niebieskimi dachami, przepięknie wkomponowane w zbocza wzgórz to niepowtarzalny widok. Czy autorom udało się oddać piękno tego krajobrazu?

Osiągnąć szczyt możliwości

Santorini, to abstrakcyjna gra strategiczna z przepiękną oprawą graficzną. Każdy z graczy dysponuje dwoma robotnikami, którymi będą przemieszczać się po planszy i wznosić kolejne budowle.  Celem gry jest wejście na najwyższe (trzecie) piętro budynku dowolnym posiadanym robotnikiem.  W swojej turze gracz wykonuje dwie akcje: ruch oraz budowę. Podczas ruchu przemieszczamy robotnika na sąsiadujące pole, o ile nie jest zajęte przez inną figurkę. Przemieszczając się można wejść maksymalnie o jedno piętro wyżej. Po zmianie miejsca robotnikiem, na niezajętym sąsiadującym polu wznosimy nowy segment budynku, bądź kopułę. Kopuły wykańczają budowlę, jednocześnie blokując dostęp robotnikom na trzecie piętro. W momencie, gdy któryś z graczy spełni warunek zwycięstwa gra dobiega końca.

Boskie dary

Zasady gry są banalnie proste, lecz to nie wszystko, co gra nam oferuje. Prawdziwym crème de la crème jest 30 kart bogów. Przed rozpoczęciem rozgrywki losujemy karty w ilości o jeden większej, niż liczba graczy. Zaczynając od ostatniego gracza wybieramy po jednej z dostępnych kart. Co właściwie dają nam owe karty bogów? Każda z nich daje właścicielowi specjalną umiejętność na czas aktualnej rozgrywki. Dla przykładu, Artemis pozwala na wykonanie dwóch ruchów robotnikiem, dzięki Atlasowi będziemy mogli stawiać kopuły na dowolnym poziomie budowli (nie tylko na trzecim), a Pan udostępni graczowi alternatywny warunek zwycięstwa. 30 oryginalnych kart bogów, mocno zmieniających rozgrywkę.

Czas Próby

Gry abstrakcyjne często kojarzone są z nieatrakcyjną oprawą graficzną i czarno-białymi kolorami. Santorini łamie jednak ten stereotyp. Przepiękne wykonanie jest niewątpliwym atutem tego tytułu. Dwuczęściowa plansza gry, która po złożeniu wygląda jak wyspa. Białe domki z niebieskimi kopułami przywołujący na myśl faktyczną architekturę rodem z Santorynu. To wszystko, wraz z pięknymi kartami bogów powoduje, że gra na stole prezentuje się bajecznie. Jednak oprócz wspaniałego wykonania otrzymujemy bardzo dobrą strategiczną grę, w której każdy ruch trzeba dokładnie przemyśleć. Ustawienie przeciwnika, możliwości blokady, specjalne umiejętności powodują, że liczba zmiennych, które trzeba wziąć pod uwagę jest bardzo duża. Nawet najmniejszy błąd może kosztować nas partie, które na pocieszenie nie trwają długo. Prostota zasad pozwala cieszyć się rozgrywką od pierwszych chwil, natomiast duża różnorodność kart bogów powoduje, że każda rozgrywka będzie się różniła od poprzedniej. Jedyny zarzut, jaki mogę mieć to fakt, iż gra działa najlepiej na 2 osoby, mimo iż informacje pudełkowe twierdzą inaczej. Plansza na rozgrywkę trzyosobową wydaje się zbyt mała, a w wariancie czteroosobowym dzielimy się na pary, co według mnie jest ciut naciągane. Poza tym, moim zdaniem gra zasługuje na najwyższe noty i nie bez powodu przebojem wzbiła się do topki moich ulubionych gier.