II wielki bój planszówkowy Do Kielc wyruszyliśmy wczesnym sobotnim rankiem, żeby stawić się wraz z zabranymi grami na godzinę 10-tą, kiedy to rozpoczynało się całe wydarzenie. Dotarliśmy bez problemów, ale z kilkunastominutowym opóźnieniem. Nie wszyscy miłośnicy gier wpadli na równie szalony pomysł co my i nie zrywali się z łóżek w wolną sobotę, więc czuliśmy…