Rzut Okiem #15 – Clank! A Deck-Building Adventure

Rzut Okiem – szybkie recenzje gier 🙂

Clank! A Deck-building Adventure (2016)
Autor: Paul Dennen
Wydawnictwo: Renegade Game Studios, Lucrum Games
Liczba Graczy: 2-4

Hej ho, hej ho, do lochu by się szło!
Każdy z nas jest tak uparty,
by przygarnąć wszystkie skarby.
Hej ho, hej ho, po skarby by się szło!
Szybko, zwinnie, cicho stąpać,
aby w problem się nie wplątać.
Hej ho, hej ho, rozważnie by się szło!
Drogi nie zgub, przemśl krok,
gdyż za rogiem czyha…. Smok!
Hej ho, hej hoOoOooOoo………..

Oho! Kolejna grupa śmiałków. Was również przyciągnęła obietnica skarbów? Tutaj jest mapa zamku oraz tuneli pod nim. Wiecie jak korzystać z mapy? Tak? Chociaż tyle. Być może nie zgubicie się jak ten przygłup Lares… Zadanie jest trywialne. W lochach znajduje się sześć artefaktów. Wpadacie do podziemi, łapiecie jeden z nich, kradniecie po drodze, co wam wpadnie w oko i dajecie nogę na powierzchnię. Ten, kto zgarnie najbardziej wartościowy łup będzie mógł go zatrzymać. A reszta? No cóż, oddają wszystko na rzecz królestwa. Postarajcie się nie zgubić mapy to może będziecie mieli więcej szczęścia, niż wasi poprzednicy. Ach, zanim zapomnę, może się zdarzyć, że na dole będzie smok. Według mnie to czysta fikcja, ale postarajcie się nie narobić za dużo hałasu.

Tak o to nasze złodziejaszki schodzą do podziemi, by wykazać się w swoim fachu. Każdy gracz wciela się w jednego z nich i próbuje ukraść jak najwięcej dobra z lochu pilnowanego przez smoka. Gra oparta jest na mechanice budowania talii. Gracze zaczynają grę z podstawową talią dziesięciu kart, którą w trakcie rozgrywki będą rozwijać. Podczas swojej tury gracz zagrywa wszystkie karty, które ma na ręce. Wykorzystuje walutę z zagranych kart oraz ich specjalne umiejętności, po czym odrzuca karty na stos kart odrzuconych. Gdy stos dobierania gracza jest pusty, przetasowuje stos kart odrzuconych tworząc nową talię dobierania. W grze występują cztery rodzaje waluty, które gracze będą wykorzystywać do wykonywania akcji. Punkty doświadczenia pozwalają na kupowanie kolejnych kart do zasilenia talii. Za pomocą mieczy bohaterowie będą pokonywać potwory w lochach, natomiast punkty ruchu przybliżą ich do wymarzonych skarbów. Ostatnią walutą są złote monety, które można wymienić na bazarze na specjalny ekwipunek. Niestety, korzystanie z niektórych kart, bądź przejść będzie powodowało hałas w lochu. Może się to obrócić przeciwko nim, gdy zaatakuje smok. Za każdym razem, gdy wśród kart dostępnych dla graczy do nabycia pojawi się taka z symbolem smoka dochodzi do ataku. Wtedy kostki hałasu wszystkich graczy są wrzucane do torby, z której losuje się kilka z nich. Każda wylosowana kostka w kolorze gracza jest jedną raną, gdy natomiast bohater uzyska dziesiąte obrażenie ginie zwęglony przez strażnika lochów. Gra kończy się w momencie ucieczki wszystkich bohaterów z smoczymi artefaktami, gdy wszyscy z nich zginą, bądź dowolna kombinacja tych dwóch opcji.

Gra została ciepło przyjęta przez graczy, co spowodowało, że doczekała się już dwóch dodatków i jednej reimplementacji. Pierwszy dodatek przenosi naszych bohaterów do zatopionych jaskiń, okalających tereny zamkowe oraz wprowadza mechanizmy wstrzymywania oddechu w zatopionych grotach jak i sprzęt do nurkowania. Niedawno premierę miał drugi dodatek, w którym przenosimy się na piaski pustyni, próbując okraść grobowce piramid uciekając przed klątwami. „Clank! In! Space!” jest natomiast przeniesieniem tematu na grunt science-fiction, gdzie bohaterowie starają się okraść bazę kosmiczną.

„Clank! A Deck-Building Adventure” była jedną z pierwszych gier, które rozwijały mechanizm budowania talii o interakcję na planszy. Tworzenie kombinacji kart pod kątem kupowania coraz droższych kart nie jest jedyną opcją, gdyż interakcja na planszy oraz odpowiednia strategia mogą wiele zmienić. Clank! był równocześnie pierwszym deckbuilderem z jakim miałem kiedykolwiek styczność. Tytuły takie jak Ashes: Odrodzenie z Popiołów czy Magic: The Gathering, w których talię buduje się przed rozgrywką by stanąć na przeciwko rywala, nie były mi obce. Natomiast Budowanie talii w trakcie gry było dla mnie czymś fascynującym. Możliwość zobaczenia jak krok po kroku, kolejne karty łączą się z sobą, by w kluczowym momencie uruchomić maszynę dającą mnóstwo ruchu, bądź punktów doświadczenia spowodowało, że budowanie talii stało się moją ulubioną mechaniką. Natomiast Clank! jednym z ulubionych tytułów. NIestety nie jest to tytuł pozbawiony wad. Jak w każdej grze karcianej losowość potrafi być bolesna. Gracz, który uprze się by złapać najbliższy artefakt i uciec by przyspieszyć zakończenie gry jest w stanie tego dokonać. Są to jednak wady, pomimo, których nigdy nie odmówię partii i sam chętnie zaproponuję grę. Tym bardziej ucieszyła mnie wieść o tym, że wydawnictwo Lucrum Games postanowiło wydać „Clank! Smocza furia” pod swoim szyldem. Dzięki temu ten dobry tytuł, będzie mógł trafić do jeszcze większej ilości graczy.