Planszówki na Narodowym 2017 relacja

Jak co roku pojawiliśmy się na Stadionie Narodowym na największym święcie miłośników gier planszowych. Tym razem nie wystawialiśmy się w jednej sali jako Fani Gier jak poprzednio, tylko rozbiliśmy się na kilka obozów wspierając wydawnictwa z którymi współpracujemy. Na froncie wystawiliśmy Michała, który jako arcymistrz w Othello grał w symultanicznym pojedynku nawet z dziesięcioma graczami jednocześnie. Tego dnia obsługiwaliśmy także Festiwal Gier Planszowych w Empiku, który mimo wszystko przegrał rywalizację z Narodowym 😉

Dlatego w grupie spotkaliśmy się dopiero wieczorem. Nie było już kolejek, nie było już pewnie też takich tłumów jak wcześniej ale nadal było sporo ludzi. Takie konwenty to zawsze okazja żeby spotkać znajomą twarz. Zanim więc usiedliśmy do gry minęła dobra godzina. Gdy wystawcy zaczęli się już pakować, udało nam się dotrzeć do stoiska Lucrum Games i zagrać w tajemniczą grę karcianą, która nie ma jeszcze polskiego tytułu. Ta gra o poszukiwaczach skarbów i amazonkach, oparta na blefie i dedukcji, z pewnością przypadnie do gustu wszystkim fanom gier towarzyskich.

Jakie skarby zabraliśmy ze sobą z Narodowego?

Przede wszystkim trzy szybkie gry, które na narodowym wystawiała Vertima Trade: Bandido, ColorFox i Forest. Pierwsza przypomina trochę znanego Sabotażystę, ale tylko wizualnie. Główna różnica polega na tym, że w Sabotażyście większość graczy buduje tunele, a w Bandido wszyscy starają się je jak najszybciej przestać budować i dzięki temu zapobiec ucieczce więźnia. Gra jest banalnie prosta, ale wciągająca. Gdy wydawało nam się, że brakuje już tylko jednej karty żeby zatrzymać uciekiniera, tunel nieoczekiwanie zyskiwał trzy kolejne odnogi.. ColorFox natomiast to ciekawa gra logiczna polegająca na umiejętnym łączeniu zestawu zapałek. Gra ma bardzo fajne, zachęcające pudełko, które przypomina normalne pudełko do zapałek, tylko kilkakrotnie większe. Ostatnia gra z serii – Forest, to gra na spostrzegawczość. Gracze dokładają karty na których znajdują się skrzaty, wróżki, sówki i żabki. Grę należy zastopować gdy na stole pojawi się karta z siódmą z tych wymienionych postaci.

Jeśli lubicie gry towarzyskie to musicie zagrać w nowość wydawnictwa Nasza Księgarnia – Na końcu języka. Jak wygląda przykładowa rozgrywka? Gracze na przemian dobierają karty z talii i wykładają przed sobą. Robimy tak do momentu gdy na u dwóch osób nie pojawią się karty o takim samym symbolu. Wtedy szybko staramy się odpowiedzieć na pytanie, które przeczytamy na karcie przeciwnika. W tym samym czasie gracz z którym rywalizujemy musi odpowiedzieć na pytanie z naszej karty. Oczywiście pytania nie są trudne i gdy ubiegnie was inny gracz z reguły odpowiedzi macie…na końcu języka.

Biblioteka gier powiększyła się także o kolejne tytuły, ale o tym innym razem 🙂 Oczywiście wszystkie te gry będą dostępne podczas najbliższych naszych spotkać w Localu na Mokotowie oraz podczas XI Rodzinnego Festiwalu Gier Planszowych. Zapraszamy!