Na Rzuć Kostką dojechaliśmy z opóźnieniem. Utknęliśmy w korku przy skręcie w ul. Wójcickiego. Dużo osób zmierzało po prostu w kierunku cmentarza północnego. I nie odstraszyła ich pogoda ( wiatr i deszcz z gradem). Fanów gier planszowych aura również nie odstraszyła – kiedy weszliśmy na główną salę, większość stołów już była zajęta. Zanim zaczęliśmy grać,…